Hub Edi

O nas, o zyciu, o podrozach. O wszystkim i o niczym. Baczne obserwacje otaczajacej nas rzeczywistosci. Blogowe zapiski dla potomnosci na dlugie zimowe wieczory.

Wpisy

  • wtorek, 28 października 2014
    • Chinszczyzna

      Moje dziecko pochwale dostalo w Chinskiej Szkole. Test napisalo najlepiej w klasie, a dodam, ze jest jedynym bialym dzieckiem. W nagrode test wywieszono na tablicy na korytarzu -  co jak na warunki Amerykanskie, gdzie wszystko jest tajne przez poufne -  jest ewenementem;. O tym jak ciezko jest jakakolwiek pochwale dostac w Chinskiej Szkole juz pisalam. Predzej cukierka dostaniesz niz dobre slowo... mentalnosc chinska pod tym wzgledem podobna jest do polskiej (z moich czasow), czyli dziecka nie ma co za bardzo chwalic, bo moze sie w glowie poprzewracac;) A poza tym zawsze mozna jeszcze cos zrobic lepiej, nie? W tym wypadku nic juz nie dalo sie wiecej zrobic, Ami roztrzaskala test i zadania dodatkowe i zdobyla 112 punktow na 100:).

      Dumnam z mojego dziecieca, bo chinski to jest chyba jedyna rzecz, z ktora ona radzi sobie sama, bo ja jej za bardzo nie pomoge;) Hub okiem profesorskim prace domowa nadzoruje, slowka w slowniku wynajduje i troche jej pomaga, ale boimy sie, ze i jego umiejetnosci juz powoli sie koncza;). Duzo pracy Amelie ten chinski kosztuje, tym pochwala bardziej zasluzona. Mam nadzieje, ze bedzie to dobra motywacja do dalszej pracy i ze chinski przestanie juz byc "glupim chinskim";).

      Test

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Chinszczyzna”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 października 2014 23:03
  • wtorek, 21 października 2014
    • Enrique

      Nie zebym przechodzila jakis kryzys wieku sredniego, ale raz na jakis czas lubie poudawac nastolatke;) Na przyklad tak jak w piatek kiedy wybralismy sie na koncert Pitbull-a i Enrique Iglesiasa. Super, superasny koncert, a nawrzeszczalam sie i nawyginalam jak nastolatka wlasnie;). Ale co mialam ubaw, to moje... no i moze jeszcze ludzi dookola, ktorzy tylko dyskretnie (lub mniej) zerkali co tez te, nie pierwszej mlodosci, jak by nie bylo laski wyprawiaja. A nam sie po prostu chcialo tanczyc i spiewac, bo muzyka byla swietna... do tanca porywajaca.

      W drugiej czesci koncertu Enrique zabawial publicznosc, serwujac wodke w kieliszkach i opowiadajac historie swojego zycia. I tak jakos ckliwie sie zrobilo i romantycznie, ze przy kolejnej cudnej balladzie.... lzy stanely mi w oczach... no nastolatka mowie pelna para.;). Ale wieczor fajny, wesoly, beztroski.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Enrique”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 października 2014 23:13
  • wtorek, 14 października 2014
    • Jesien

      Jesien u nas objawia sie chlodnymi porankami i wieczorami. Oprocz ostatnich kilku dni, w ciagu dnia nadal jest goraco. Smiesznie wygladaja liscie gdzieniegdzie zmieniajace kolory, gdy nadal chodzi sie w krotkim rekawie. Coz, Texas.

      Przy okazji testow na alergie, dowiedzialam sie, ze mam chroniczne zapalenie zatok. Ot, tak po prostu caly czas chodze sobie z infekcja i nawet o tym nie wiem. Od czasu do czasu stan sie pogarsza i wtedy choruje (lub wydaje mi sie, ze dopiero wtedy) i biore antybiotyk. Ostatnio co raz czesciej, a obecnie, od 2 miesiecy jestem na antybiotyku praktycznie non-stop:(. Lekarz postraszyl astma i utrata wechu i zaaplikowal kolejna 14 dniowa kuracje: antybiotyk+steryd. Nie musze chyba dodawac co sie dzieje z moim zoladkiem i ogolnie z odpornoscia. Lekarz podsumowal, ze zabic mnie to nie zabije, ale zycie uprzykrzy. Bosko:(
      Jak co roku, wybralismy sie do miejscowego ogrodu botanicznego na "dynie". Pieknie tam jest! Ze znajomymi spedzilismy sobie pol niedzieli na lonie natury, podziwiajac dekoracje z dyn oraz rozkoszujac sie sloneczkiem, cudna roslinnoscia i wlasnym towarzystwem.

      dallasarboretumbotanicalhttp://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g55711-d140769-Reviews-Dallas_Arboretum_Botanical_Gardens-Dallas_Texas.html

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jesien”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 października 2014 18:59
  • sobota, 11 października 2014
    • Biwak

      Zorganizowalismy ze szkola polska biwak dla naszych rodzin. Impreze chyba mozna uznac za udana skoro najwytrwalsi spiewali przy ognisku do piatej nad ranem;). My musielismy sie troche wczesniej ewakuowac bo na niedziele mielismy mnostwo rzeczy zaplanowanych, do tego ja tuz po zapaleniu oskrzeli, a Ami tuz po wyjeciu nogi z buta ortopedycznego-wiec moze to nie najlepszy zestaw do spania w namiocie;). Szkoda nam bylo bardzo, Ami nawet sie z tego powodu obrazila na "smierc i zycie";), ale coz, czasem tak bywa.

      Dzieciaki mialy frajde pobiegac po krzakach, niektorzy plywali w jeziorze czy kajakami. Wieczorem rozaplilismy ognisko, smazylismy prawdziwa polska kielbase -  co tutaj jest rarytasem. Najpiekniejsza rzecza dla mnie byly wspolne spiewy przy ognisku. Dwoch cudownych gitarzystow przygrywalo, a my ryczalysmy do ksiezyca.;) Repertuar byl baaaardzo zroznicowany -  od typowych obozowych "Plonie Ognisko" do Starego Dobrego Malzenstwa. Od "Jagodek" do "O Moj Rozmarynie";)/ Dzieci nasze z szeroko otwartymi oczami przygladaly sie co te matki i ciotki wyprawiaja i skad znaja tysiace piosenek. Sama sie dziwie, ale przy dzwiekach gitary  jakos tak same slowa sie przypominaly. Mysle, ze talentu wystarczyloby aby zalozyc chor z prawdziwego zdarzenia;).

      Swietne sa takie spotkania. Mielismy okazje poznac sie bardziej wzajemnie, szczegolnie zintegrowac z nowymi rodzicami, ktorych w tym roku sporo nam doszlo. Mysle, ze dzieciaki beda mialy fajne wspomnienia. Nie chcemy, zeby szkola kojarzyla im sie tylko ze zmudna praca, dyktandami i praca domowa. Chcemy przekazac im  troche tradycji, zwyczajow czy chocby polskiej piosenki. Mysle, ze ogniska i wszelkiego rodzaju wyjazdy sa ku temu swietna okazja.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Biwak”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      sobota, 11 października 2014 00:28
  • piątek, 03 października 2014
    • Wizyta

      W zeszly weekend mielismy gosci. Przyjechala kolezanka z Luizjany ze swoja siostrzenica, ktora przyleciala do niej na wakacje z Polski. Posmialysmy sie troche, bo roznicy pokolen nie da sie juz ukryc. Zaskoczona bylam jakie powazne podejscie do zycia maja dzisiejsi dwudziestoletni. Mysle, ze wiaze sie to z nieograniczonym dostepem do informacji i swiata, jaki maja. Objechalismy wiec roznego rodzaju atrkacje turystyczne Dallas i Fort Worth, tradycyjne zakupy, a wieczorem wraz z moimi znajomymi wyszlysmy na babski wieczor do klubu. Bylo fajnie, choc po raz kolejny uswiadomilam sobie roznice wieku i poczulam sie naprawde staro:(. Malowana Lala przy wejsciu z namaszczeniem przygladala sie dacie urodzenia "Mlodej". Trzepoczac dlugimi, sztucznymi rzesami w glowie przeliczala ile Mloda ma lat. Po jakiejs minucie poddala sie i zapytala, ile ty masz lat. Czekalam tylko, jak zaraz wyciagnie kalkulator zeby obliczyc;). Na nasze daty urodzin nawet nie zerknela -   rzucila tylko wzrokiem na "starsze panie":) i gestem pokazala, ze mozemy wejsc.

      W niedziele kolejna rundka po miescie, zaliczylismy Latino Festival i objazdowke po centrum miasta a na koniec dnia klapnelismy w nowej srodziemnomorskiej knajpce przy hummusie i pieczonym kurczaku. Mysle, ze dziewczynom sie podobalo. Lubie takie wizyty zaprzyjaznionych dusz. Mozna posiedziec, pogadac, powspominac stare czasy, a przy tym jest na luzie, bez stresu. Naprawde fajnie sobie odpoczelam i oderwalam sie od codziennosci. Przy okazji docenilam, ze mieszkamy w naprawde fajnym miejscu z mnostwem atrakcji, piekna pogoda i ciekawymi miejscami do zobaczenia.

      Dallas Skyline

      Photo courtesy of http://doubletree3.hilton.com/en/hotels/texas/doubletree-by-hilton-hotel-dallas-near-the-galleria-DALVVDT/index.html

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Wizyta”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      piątek, 03 października 2014 18:39
    • Kot w Butach;)

      Oj ta Ami spokojnie nie usiedzi na miejscu ani przez chwile. Ciagle fika te swoje fiku-miku gwiazdy, szpagaty. Gimnastyczka ze spalonego teatru;). No i pech chcial, ze noga walnela w stolik i noga cala spuchnieta, chodzic sie na da. Nie wspomne, ze bylo to na dzien przed weselem znajomych, w ktorym uczestniczylismy. No ekstra. Biedna Ami wesele przesiedziala z noga oblozona lodem i uniesiona w gore. Widzialam jak dusza jej sie wyrywala do tanca i biegania z dzieciakami, ale nie mogla, za bardzo ja bolalo. Zabralismy ja nastepnego dnia do lekarza, zeby sprawdzic czy nie ma zlamania. Zlamania wprawdzie nie ma, ale jest niezle potluczona stopa, a dokladnie "plytka wzrostowa" cokolwiek to znaczy. Ami dostala specjalny but usztywniajacy na 2 tygodnie:(. I czlapie tak biedulka w tym bucie juz drugi tydzien. I dzielnie znosi to chodzenie w bucie. But, jak sie okazuje, nie przeszkadza nawet w robieniu gwiazd!!! Z kazdym fikolkiem wstrzymuje oddech i oczami wyobrazni juz widze kolejna czesc ciala w gipsie. Ale jak okielznac ten wulkan energii;)?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kot w Butach;)”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      piątek, 03 października 2014 18:15
  • środa, 24 września 2014
    • Druga Klasa na Obcasach

      Ami zaczela druga klase. Jak na razie bardzo jest ze szkoly zadowolona, a to glownie za przyczyna swietnej nauczycielki, jaka w tym roku ma. Kobieta naprawde z powolania. Ostoja cierpliwosci, empatii i zawsze chetna do pomocy. Naprawde fajna babka.

      Co do chinskiej szkoly natomiast to jak na razie idzie opornie. Ami niezbyt zadowolona bo do roboty od razu zagonili, nie ma przepros;).   Pracy domowej i z Chinskiego i z innych przedmiotow maja bardzo duzo i Ami buntuje sie troche, ale przekupstwo nadal skutkuje i Ami tylko "dolce" liczy i na lalki przelicza;). Jeszcze nie trafiaja do niej argumenty, ze dla samej siebie sie uczy;)

      Jak zwykle Ami chce chodzic na wszelkie zajecia dodatkowe. Ruskim targiem stanelo na plywaniu, tenisie, gimnastyce i pianinie -  co i tak jest sporo, ale tenis w sobote, wiec troche sie rozklada. Zreszta uprzedzilismy Amelie, ze jezeli tylko zobaczymy, ze nie daje rady tego wszystkiego ciagnac, natychmiast rozklad zajec modifikujemy i z czegos rezygnujemy. Jak na razie ciagnie wszystko i jest zadowolona.

      Nowoscia w tym roku szkolnym jest tez autobus. Ami uparla sie, ze chce autobusem do szkoly jezdzic razem z kolezankami z osiedla. A, ze przystanek jest akurat pod domem obok, to nawet mi to pasuje, ze jeszcze w pizamie, drzwi garazu otworze i mojego pisklaka wypuszcze i widze jak wsiada do autobusu. Jak na razie Ami z podrozy autobusem do szkoly bardzo jest zadowolona i wszystkie osiedlowe plotki do domu przynosi. Nawet nie chce wiedziec co ona tam opowiada o nas;).

      Druga Klasa to rowniez przygotowanie do Komunii w Polskim Kosciele. A tak, komunistke mamy w domu. I juz za chwile bedziemy sie zajmowac organizacja tego wydarzenia. Tymczasem studiujemy katechizm i opowiadamy Ami o komunii, mszy, spowiedzi, etc. Dosyc jest tym tematem zaintrygowana i ciagle zadaje pytania o wiare, Boga, spowiedz, etc.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      środa, 24 września 2014 22:34
    • Mexico 2014

      W tym roku wybralismy sie do Meksyku. Marzyl nam sie juz od dawna taki zorganizowany wyjazd, gdzie o nic nie musisz sie martwic, przywioza-zawioza, jedzenie pod nos podstawia;). Stwierdzilismy, ze All-Inclusive w Mexico bedzie najlepsze.  Wyjazd okazal sie strzalem w dziesiatke. Naprawde super sobie odpoczelismy, fajnie sie bawilismy i zgodne stwierdzilismy, ze bylismy tam zdecydowanie za krotko, bo tylko 8 dni. Mysle, ze 10-12 dni bylyby w sam raz. Mieszkalismy w fajnym kurorcie w Playa Del Carmen. Hotel nazywal sie Iberostar i naprawde go polecam. Nie sa to luksusy w stylu puszyste dywany i prywatny battler, ale naprawde hotel jest swietnie wyposazony. Pokoje (chociaz male) sa schludne, jest w zasadzie wszystko czego potrzeba. Sam osrodek jest piekny, polozony wsrod egzotycznej roslinnosci, ze zwierzatkami biegajacymi tuz nad glowa, i flamingami, pawiami, papugami spacerujacymi po trawnikach. Oczywiscie jest cudowna plaza i blekitny ocean, a jak komus znudzi sie ocean, do dyspozycji sa roznego rodzaju mniejsze i wieksze baseny, baseniki, wodospady, wirujaca rzeka, etc. I rzecz jasna, w kazdym basenie jest bar, z dostepem do napojow, rowniez wyskokowych;). Hotel oferuje mnostwo atrakcji dla dzieci i doroslych: wszelkiego rodzaju sporty wodne, kajaki, katamarany, nurkowanie. Na plazy mozna grac w siatkowke, strzelac z luku, wiatrowki. Przy basenie mozna grac w ping-ponga, malowac ceramike, dac sobie zaplesc wlosy. Mozna wypozyczyc rower czy pograc w tenisa. Jest jeszcze tysiace innych rzeczy do roboty, ktorych nie sposob wymienic. Ciagle odbywaja sie jakies konkursy, zabawy, aerobiki, etc. Mozna naprawde przez kilka godzin dziennie po prostu sie bawic. Hub i Ami chetnie uczestniczyli w roznych zabawach, ja natomiast wolalam poczytac, polezec na lezaku, poplywac tudziez uciac sobie mila pogawedke z inna Polska rodzina, ktora poznalismy. Jak juz leniuchowanie i lezenie na plazy nam sie troche znudzilo (oj moze sie znudzic moze), wypozyczylismy sobie samochod i wyruszylismy na zwiedzanie okolicy. Obejrzelismy  ruiny piramid Majow w Tulum, pospacerowalismy po miasteczku w Playa del Carmen, odwiedzilismy Delifinarium, gdzie mozna plywac z delifnkami oraz wypozyczylismy sobie lodke aby troche ponurkowac i poplywac z rybami. Znajomy Meksykanin z pracy wyrysowal mi mapke gdzie mam jechac i co zobaczyc i okazalo sie to bardzo pomocne. Skorzystalismy z jego wskazowek na maxa. Wszystkie te atrakcje mozna rowniez wykupic sobie przez hotel i liczne agencje turystyczne w miescie, ale chcielismy to zrobic na wlasna reke zeby nie byc ograniczonym czasem i ciagle poganianym, jak stado baranow;). Wczasy naprawde udane, wrazenia niesamowite i przyznam szczerze, ze nawet sobie odpoczelam. Obiecalismy sobie wrocic w tamte okolice bo jest jeszcze tyle tam do zrobienia i zobaczenia, a jak nam sie nie bedzie chcialo ogladac to polezymy sobie na plazy i poplywamy w tym cudownym oceanie, co  tez wcale nie wydaje sie zla opcja na odpoczynek. Naprawde goraco polecam Playa i Meksyk.

      Mexico_Collage

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Mexico 2014”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      środa, 24 września 2014 22:09
  • wtorek, 09 września 2014
    • 9 lat

      Tylko odnotuje, ku pamieci, ze 1 wrzesnia 2005 napisalam pierwszy wpis na tym blogu. 9 lat naszego zycia przelalam na ekran monitora...lata chude, tluste, zmiany, przeprowadzki, Amelia, praca, zycie.... wiele rzeczy opisalam "ku potomnosci". I choc czasu czesto brakuje, choc inne zajecia wchodza w droge, to czesciej lub rzadziej wrzucam jakies notki, zeby sage kontynuowac. Przyznam, ze lubie wracac do moich starszych wpisow, przypominac sobie stare dzieje, ludzi, wydarzenia. Dzieki blogowi narodzily sie super znajomosci, te wirtualne i te w realu i to jest wlasnie ta magia internetu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „9 lat”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 września 2014 18:12
    • Powroty

      Tyle zaleglosci mi sie na blogu narobilo. Nawet nie wiem od czego zaczac, skoro ostatni wpis byl o Chinach, a ja w miedzyczasie odwiedzalam lotnisko co najmniej z dziesiec razy, bo jak nie przyloty to odloty.

      No wiec przede wszystkim Mysia wrocila cala i zdrowa z Polski. I zmieniona.... Jeez, jaka zmieniona. Wrocila normalnie dorosla panienka, pieknie mowiaca po polsku, slodko zaciagajaca po Slasku. Wypoczeta i zadowolona, ale straaaaasznie wyteskniona za nami. Postaram sie jeszcze napisac o jej pobycie, ale ogolnie same superlatywy.

      Ami nabyla sie w domu cale 2 dni... i juz znowu wyfrunela... tym razem do dziadkow do Ohio. Hub mial podroz sluzbowa w tamte rejony, wiec zabral Ami na tydzien do Cleveland. I tyle ja widzialam. W Ohio jak zwykle super zabawa z dziadkami, atrakcje, odwiedziny znajomych. Po tygodniu znow lotnisko, odbieram moich podroznikow. Ponownie, w domu jestesmy cale 2 dni i znowu wracamy na lotnisko. Tym razem juz w komplecie, tym razem zeby razem poleciec na wczasy do Meksyku. Same wczasy cudowne, chyba najlepsze w naszym zyciu. Az nie chcialo sie wracac. Ale szkola, praca i wszystko inne czeka na nas tutaj, wiec pakujemy kufry i wracamy. Napisze jeszcze o Cancun, bo zakochalam sie w tym raju na ziemi.

      Za nami juz pierwsze tygodnie szkoly. Ami juz w drugiej klasie. Na razie jest zadowolona, ma super pania, nowe kolezanki. Tak ich totalnie przemieszali, ze Ami nie jest w klasie z zadnym dzieciakiem z zeszlego roku. Podobno ma to jakis sens. Ja go nie widze;)

      Za nami rowniez dlugi weekend, ktory uplynal nam na nadrabianiu zaleglosci w domu, powitaniach ze znajomymi, ktorzy rowniez z wakacyjnych wojazy wrocili. Nareszcie rozpakowalam wszelkie torby i torebeczki, ktore po tych wszelkich wyjazdach naszej rodziny jeszcze gdzies tam sie po katach walaly. Powoli, bardzo powoli wracamy do siebie, a zycie wraca do normy. Tej zwariowanej normy -  od zajec do zajec, od szkoly do szkoly, od pracy do domu do pracy itp.

      W miedzyczasie walcze jeszcze z jakims chorobskiem, zapalenie oskrzeli czy cos temu podobne bo kaszel malo mi pluc nie wyrwie:(.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Powroty”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ezydorek
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 września 2014 00:02

Kalendarz

Październik 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

Wyszukiwarka

Autorzy

Kanał informacyjny

stat4u